Wszystkie 4 majorsy (EMI, Universal, Warner, Sony) pozywają Grooveshark

O procesach, jakie Universal Music Group wytoczyła właścicielom serwisu Grooveshark było już głośno od jakiegoś czasu. W listopadzie 2011 roku wytwórnia oświadczyła, że ma dowody na to, że pracownicy oraz szefostwo Grooveshark (tutaj tabelka z digitaltrends.com pokazująca liczby dotyczące uploadów) osobiście zamieścili w serwisie ponad 100000 utworów. Za każde z nagrań UMG chce uzyskać maksymalną kwotę przewidzianą prawem – 150000$. Przy 113777 utworach daje to ponad 17 miliardów dolarów.

Tą samą drogą poszły dwie kolejne wytwórnie – Warner oraz Sony, które także pozwały Grooveshark za łamanie praw autorskich.

Na początku tego roku sprawę Groovesharkowi wytoczyło także EMI – jedyna wytwórnia, z którą serwis miał podpisaną umowę. Jednak – jeśli wierzyć EMI – mimo tej umowy, Grooveshark od momentu jej podpisania (2009) nie zapłacił ani centa za korzystanie z utworów z bazy wytwórni. Miarka więc się przebrała i w tej chwili serwis ma na pieńku ze wszystkimi 4 majorsami.

EMI  żąda wpłaty chociażby 150000$ (tyle ile Universal chce za jeden utwór) a przedstawiciele Grooveshark komentują sprawę jako rozbieżność w interpretacji umowy.

Wszystko wskazuje więc na to, że właściciele Grooveshark twardo obstają przy swoim pomyśle na ten serwis. Wszystkie problemy z wytwórniami zaczęły się bowiem, kiedy światło dzienne ujrzał e-mail z 1 grudnia 2009 roku napisany przez Sina Simantoba, prezesa Grooveshark, w którym szczerze przyznał:

The only thing that I want to add is this: we are achieving all this growth without paying a dime to any of the labels

To zdanie rozpętało burzę, która zdaje się być coraz mocniejsza i może stać się tak, że Grooveshark jej nie przetrwa. Bo wojna z wytwórniami to nie jedyne zmartwienie serwisu. W kwietniu 2011 roku Google wyrzuciło aplikację Grooveshark z Android Marketu a w listopadzie duńska grupa antypiracka za główny cel swojej działalności postawiła sobie zablokowanie serwisu w Danii. Może nie jest to najatrakcyjnieszy rynek, ale mimo wszystko kolejne sprawy i procesy nie sprzyjają dobremu kojarzeniu marki, co widać szczególnie wtedy, kiedy owiany kontrowersjami Grooveshark zestawi się z powszechnie kochanym i podziwianym Spotify.

źródło: cnet

Reklamy
Wszystkie 4 majorsy (EMI, Universal, Warner, Sony) pozywają Grooveshark

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s