Spotify jest w USA już od roku. Oto trochę liczb

Z okazji pierwszej rocznicy wejścia na amerykański rynek, Spotify opublikowała grafikę podsumowującą ten czas. Wrażenie robi przede wszystkim ten tort, którego ponad połowa zajęta jest przez Facebooka. Jednak liczby udostępnionych nagrań za pośrednictwem Spotify robią spore wrażenie. Szkoda tylko, że na tej infografice nie ma podanych kwot wypłaconych wytwórniom. Być może ucięło by to pole do narzekań tym, którzy są zdania, że artyści zarabiają na Spotify grosze.

 

Spotify jest w USA już od roku. Oto trochę liczb

Nareszcie jest Mixcloud na Androida

Co tu dużo pisać? Moja ulubiona platforma okołoradiowa – Mixcloud, nareszcie, po bodajże roku od pierwszych zapowiedzi, pojawiła się na Androidzie.

Niestety, aby skorzystać z aplikacji na Androidzie, trzeba założyć sobie wcześniej konto w serwisie. Trochę nie rozumiem takiego posunięcia – co z tymi, którzy po prostu chcą sobie posłuchać jakiejś audycji / setu?

Nareszcie jest Mixcloud na Androida

Megabox reaktywacja. Kim Dotcom chce dokonać rewolucji

O Megabox pisałem już w styczniu. Serwis jednak tak szybko jak wystartował, tak szybko przestał istnieć. W tym samym czasie rozpętało się bowiem piekło wokół Kim Dotcoma i oprócz Megaupload, upadł wtedy także Megabox. Spiskowe teorie mówiły o tym, że cała afera z Megaupload wybuchła właśnie dlatego, że Kim Dotcom chciał uruchomić Megabox. Serwis miał dawać artystom zarabiać nawet 90% dochodów strony, nawet jeśli ich utwory byłyby do pobrania za darmo. Miało to uderzać w duże wytwórnie, które nie chciały dopuścić do takiej sytuacji.

Czy tak było naprawdę? Tego nie dowiemy się pewnie nigdy, chociaż będzie można snuć jakieś przypuszczenia, jeśli znowu zaczną się zmasowane ataki na Kima Dotcoma. Niedawno ogłosił bowiem na swoim Twitterze, że Megabox nie umarł i zachęcał artystów do tego, by się do niego dołączyli, co pomoże im zerwać łańcuchy, jakie łączą ich i wytwórnie.

Chodzą słuchy jakoby gotowość do dołączenia do rewolucji Dotcoma wyraziło wielu artystów ze światowej pierwszej ligi. Kto to może być, tego nie wiadomo, ale skoro tacy wykonawcy jak Kanye West, will.i.am, Snoop Dogg czy Alicia Keys pojawili się w piosence promującej Megaupload, to można przypuszczać, że do promocji Megaboxu dołączą się postacie tego kalibru.

Na czym miałoby polegać zarabianie artystów dzięki Megabox? Z tego, co udało mi się zorientować, to chodzi o program MegaKey, który trzeba zainstalować, aby móc z Megabox korzystać za darmo. W trakcie odtwarzania muzyki MegaKey ma wyświetlać reklamy i to właśnie zysk z tych reklam ma trafiać na konta artystów. Jeśli ktoś nie chce instalować MegaKey, nie musi tego robić, ale będzie musiał w takim wypadku płacić za korzystanie z Megabox.

Sam jestem ciekaw, czy taki model biznesowy ma rację bytu. Mam jednak dziwne przypuszczenia, że gdyby nie miał, to po pierwsze nie zaprzątał by sobie nim głowy Kim Dotcom, a – po drugie – nikt nie robiłby zbytnich problemów z powodu tego, że istnieje taki serwis. Skala awantury wokół Dotcoma może świadczyć o skali pieniędzy, jakie na takim serwisie można zarobić (lub stracić – w zależności od tego, z czyjej perspektywy na niego spojrzymy).

Megabox reaktywacja. Kim Dotcom chce dokonać rewolucji