Deezer jest już w 182 krajach!

Algeria, Bahrain, Brazylia, Egipt, Hong Kong, Irak, Jordania, Kuwejt, Liban, Maroko, Oman, Pakistan, Korea Południowa, Tajwan, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Filipiny, Katar, RPA, Tunezja, Wenezuela, Jemen i Pakistan – w tych 22 krajach od wczoraj dostępny jest Deezer. Z usługi mogą już korzystać mieszkańcy 182 państw całego świata. Trzeba przyznać, że wynik robi wrażenie. Dla porównania – Spotify jest obecnie dostępne w 20 krajach, choć wiadomo, że do kilkunastu, w tym do Polski, ma wejść w najbliższym czasie. Jak to porównanie wygląda w wersji graficznej?

Źródło: Digital Music News

Reklamy
Deezer jest już w 182 krajach!

Facebook wprowadza rekomendacje muzyczne

W ostatnich dniach było głośno o wyszukiwarce Facebooka, która może dostarczać masę zupełnie nieistotnych informacji. Być może razem z wypuszczeniem Graph Search twórcy serwisu wprowadzili kilka funkcjonalności związanych z muzyką. Chodzi tutaj głównie o rekomendacje. Mi, kiedy polubiłem kidanevila, zaproponowano strony innych artystów, którzy prawdopodobnie często są lajkowani przez fanów tego brytyjskiego producenta.

Obrazek 1

Inne serwisy donoszą także o tym, że Facebook na podstawie tego, jakie lubimy strony muzyczne, może teraz rekomendować płyty oraz odbywające się w pobliżu koncerty. W czasach kiedy last.fm chyba powoli odchodzi do lamusa, postawienie przez Facebooka nacisku na społecznościowy aspekt muzyki może okazać się całkiem niezłym pomysłem.

Mechanizm ten będzie o wiele bardziej skuteczny, kiedy na polski rynek wejdzie Spotify, które po integracji z kontem Facebookowym może być na prawdę niezłym źródłem rekomendacji (Deezer też jest zintegrowany z FB, ale nie zauważyłem specjalne dużej aktywności wśród moich znajomych, być może przy Spotify ten ruch będzie większy). Serwis sam sobie najprawdopodobniej wydedukuje, że skoro słucham jakiegoś artysty, to być może zainteresuje mnie fakt, że w Warszawie za kilka dni zagra gość, którego fani to w dużej mierze też fani artysty, którego właśnie słucham.

Podobnie jak przy Graph Search, tak i tutaj trzeba będzie nieco uważniej klikać „lubię to”, jeśli nie będzie się chciało mieć newsfeeda zaśmieconego nieistotnymi informacjami i nietrafionymi rekomendacjami. Przy zintegrowanym koncie ze Spotify czy Deezerze trzeba także będzie uważać, aby nie korzystali z niego Ci, którzy mają kompletnie inny gust muzyczny. Rekomendacje po imprezie, podczas której, jak to przy standardowym YouTube Party, muzykę wybiera kilkanaście osób, najczęściej niedemokratycznie, mogą być naprawdę zaskakujące,

Facebook wprowadza rekomendacje muzyczne

WiMP już oficjalnie w Polsce

Image

WiMP – norweski serwis streamujący muzykę jest od dziś oficjalnie dostępny w Polsce. Jakiś czas temu miałem okazję go testować, z czego zdałem relację tutaj. Dziś już wszyscy użytkownicy w Polsce mogą przekonać się z czym się je serwisy tego typu. WiMP to z pewnością bardzo dobry wybór na rozpoczęcie swojej przygody ze strumieniowaniem muzyki.

W ostatnich dniach sporo czasu spędziłem na przeklikiwaniu WiMPa od góry do dołu i z jednej strony byłem wielokrotnie bardzo mile zaskakiwany bardzo świeżymi premierami (nowy Timberlake, Burial, A$AP Rocky!) z drugiej jednak strony trafiałem na spore braki (jak serwis chcący podbić serca Polaków może nie mieć „Ona tańczy dla mnie” Weekendu?).

Chciałem też sprawdzić, czy poprawie uległy stacje radiowe, co do których miałem najwięcej zarzutów, kiedy testowałem serwis i, o dziwo, albo zostały całkowicie usunięte, albo są ukryte tak, że jakieś 5 minut moich poszukiwań to za mało, by je znaleźć.

Twórcy najprawdopodobniej zastąpili je listami na różne okazje („Nostalgia i historia muzyki”, „Miasta i miejsca”, „Trendy i motywy”, itp), których nie przypominam sobie w takiej liczbie z wersji beta. Z jednej strony jest to fajny pomysł, z drugiej jednak uważam, że polski słuchacz niezbyt zainteresowany muzyką, chciałby ze strony głównej mieć pod jednym kliknięciem playlistę/stację, która zagra mu jak Radio Zet czy RMF. Nie jestem przekonany do tego, że przeciętny użytkownik może chcieć słuchać całych płyt, a to właśnie one zajmują centralne miejsce serwisu tuż po zalogowaniu. Playlisty w stylu „Kawałki poniżej 1 minuty” czy „Piosenki z Krakowem” to natomiast są raczej zestawienia, na które można rzucić okiem, przejrzeć listę nagrań, odsłuchać 1-2 utwory, które nam się przypomną,albo których nie znamy. Nie jest to chyba coś co można włączyć, aby sobie po prostu grało, choć oczywiście wszystko jest sprawą gustu.

Jest co prawda sekcja Gatunki, ale tam też znajdziemy nowe płyty i playlisty wokół danego gatunku. Na przykład w Hip-Hop / R&B, można z poziomu strony głównej gatunku posłuchać nowych albumów, utworów i playlist w stylu: „50 Cent – najlepsze kawałki”, „Klasyka Hip Hopu 1986-1992”, czy „Ikona: Aaliyah”. Moim zdaniem są to smaczki dla tych, którzy w danych gatunkach siedzą trochę głębiej. Wyobrażam sobie, że polski słuchacz mógłby po prostu chcieć posłuchać playlisty, która zagra mu najlepszy polski hip-hop, nie każąc mu się zastanawiać, czy ma bardziej ochotę na utwory z pierwszej czy drugiej połowy dekady lat 00.

Być może jednak taka ścieżka jest świadomym wyborem twórców serwisu, którzy stawiają na bardziej świadomego słuchacza, który ma już jakąś wiedzę na temat muzyki i nie wystarcza mu prosty wybór gatunku i odpalenie stacji, jak to jest np. w Open FM.

No dobrze, a ile kosztuje ta zabawa? Za WiMP w wersji Basic trzeba zapłacić 9,99 zł. Wersja ta pozwala na korzystanie z serwisu na PC/Mac. WiMP Premium to koszt 19,99 zł i pozwala dodatkowo korzystać z WiMPa w telefonie czy tablecie.

Mimo, że oficjalnym partnerem WiMP w Polsce jest sieć Play, to ja, nie będąc jej abonentem, bez problemu ściągnąłem aplikację z Google Play i się w niej zalogowałem. Jest to prawdopodobnie jakaś promocja, która nie będzie trwać wiecznie, ale pozwoliła mi ona się przekonać, że podobnie jak wersja desktopowa, tak też mobilna wygląda bardzo ładnie i jest bardzo przyjemna w użytkowaniu.

Reasumując: WiMP to bardzo dobry serwis dla wszystkich fanów muzyki. Jeśli nie jesteś jedną z tych osób, które zapytane o to, czego słuchają, odpowiadają „tego co akurat leci w radiu„, to przeglądając WiMPa, będziesz raczej pozytywnie zaskoczony. Czytasz Pitchforka? Na WiMPie masz na wyciągnięcie ręki wszystkie najlepiej oceniane albumy. Chcesz wiedzieć, czego się słucha w USA? Odpalasz playlistę z aktualnym Topem Billboardu. Wszyscy jarają się Kendrickiem Lamarem i A$AP Rocky’m? Tutaj posłuchasz ich płyt w dniu premiery.

Jeśli więc chodzi o kontent, to jest moim zdaniem na bardzo wysokim poziomie. Wszystko jest jednak, jak wiadomo, kwestią indywidualnych upodobań i każdy powinien przetestować, jak nieźle brzmiąca liczba 20 milionów utworów w bazie przekłada się faktycznie na rzeczy, których chciałoby się posłuchać

Jeśli chodzi o moją działkę, to postanowiłem sprawdzić ile utworów z listy moich ulubionych kawałków 2012 roku znajdę w WiMPie. Z 40-stu znalazłem jedynie 14. Trochę mało. WiMP w moim przypadku nie zastąpi więc raczej Winampa, choć na pewno będę z serwisu korzystał, kiedy będę chciał posłuchać premier, o których wiem, że zachwyca się nimi pół świata. Tymczasem raz jeszcze zachęcam do tego, aby sprawdzić WiMPa pod kątem indywidualnych upodobań. Z chęcią przeczytam, jak wygląda ich baza pod lupą ludzi słuchających innej muzyki niż ja.

WiMP już oficjalnie w Polsce

Rhapsody wkrótce w Polsce?

ImageAle się nam rozpędziły serwisy streamujące muzykę. WiMP, Deezer i rara są już w Polsce obecne od jakiegoś czasu. Lada dzień wystartuje Spotify a tymczasem prawdopodobnie tej wiosny do Polski zawita także Rhapsody.

CEO Rhapsody, Jon Irvin, poinformował o tym, że w drugim kwartale 2013 roku serwis zostanie uruchomiony w 16 krajach Europy. Oczywiście nie jest przesądzone, że wśród nich będzie Polska, ale w sumie czemu miałoby być inaczej? Rynek został napoczęty, co oznacza, że jeśli chodzi chociażby o dogadanie się z ZAiKSem, to nie powinno być tutaj żadnych problemów.

Rhapsody jest obecnie dostępne w Niemczech i Wielkiej Brytanii, ale występuje tam pod marką Napstera, który chyba nie ma zbyt dobrego odbioru wśród internautów. W USA serwis ma ponad milion subskrybentów i, co ciekawe, dostępny jest w najnowszych modelach Forda.

Źródło: gigaom

 

Rhapsody wkrótce w Polsce?