Ninja Tune uruchamia swój serwis subskrybcyjny

Image

Ninja Tune jest kolejną wytwórnią, która uruchomiła swój serwis subskrypcyjny na platformie drip.fm. Kiedy ponad rok temu pisałem o tym, że podobną usługę uruchomił label Stones Throw, liczyłem na to, że do drip.fm przekonają się kolejne wytwórnie.

W ciągu 12 miesięcy do serwisu dołączyły takie marki, jak: Domino (Animal Collective, Arctic Monkeys, Four Tet, The Kills, Dirty Projectors), OWLSA (Skrillex, Zedd, Porter Robinson, Dillon Francis, Jack Beats, Alvin Risk, Seven Lions, Alex Metric, MONSTA, KOAN Sound), Jagjaguwar (Bon Iver, Dinosaur Jr., Sharon Van Etten, Okkervil River, Black Mountain), Turbo Recordings (Tiga, Chromeo, Proxy, Duke Dumont), Mad Decent (Diplo, Rusko, Dillon Francis, RiFF RAFF, Crookers) czy Dirtybird. Są to wytwórnie, które podobnie jak Stones Throw, mają swoich wiernych fanów, którzy gotowi są płacić w ciemno za kolejne wydawnictwa spod danego szyldu.

Podobnie jest z Ninja Tune. Teraz wszyscy fani tego labelu mogą za 12$ miesięcznie (cena mimo wszystko dla polskiego słuchacza zbyt wysoka) mieć:

  • dwa nowe albumy co miesiąc
  • wszystkie inne rzeczy (single, EP, itp) wydawane przez Ninja Tune i Big Dada
  • możliwość ściągania plików w formacie mp3, WAV i FLAC
  • 10% zniżki na rzeczy z NinjaShopu
  • członkostwo w VIP Clubie (ekskluzywne wydawnictwa, newsy)
  • kubek Ninja Tune

Jak widać jest to nieco inny model niż ten proponowany przez Spotify, Deezera, WiMPa i resztę serwisów tego typu i nie ukrywam, że bardzo temu modelowi kibicuję.

Jest to bardzo ciekawa alternatywa dla niezależnych wytwórni, choć wydaje mi się, że mało jeszcze jest takich wydawnictw w Polsce, które miałyby szansę zrobić z własnego serwisu subskrypcyjnego fajne źródło dochodu. Aby ktoś chciał płacić nawet około 10 zł miesięcznie, trzeba byłoby zapewnić wystarczająco dużo contentu, który zachęciłby do wykupienia abonamentu. Nawet tak płodne labele hip-hopowe jak Prosto czy Step Records miałyby chyba problem z dostarczeniem 20 albumów rocznie. Trochę więc jeszcze czasu upłynie zanim drip.fm zyska w Polsce popularności. Jesteśmy chyba bowiem dopiero na etapie zachłyśnięcia się Spotify i alternatywne dla serwisów tego typu źródła subskrypcji dopiero zaczną się powoli przebijać do świadomości użytkowników.

Reklamy
Ninja Tune uruchamia swój serwis subskrybcyjny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s