Daisy: serwis subskrypcyjny Beats Audio skontaktuje artystów ze słuchaczami

Temat pieniędzy dla artystów w odniesieniu do serwisów streamingujących muzykę jest cały czas gorący i nie przestaje budzić kontrowersji. Jest jeszcze jeden, już nie tak nośny jak kwoty przelewów ze Spotfiy, aspekt podnoszony przez wykonawców – dostęp do bazy danych, którymi dysponują serwisy emitujące muzykę.

O sprawie zaczęło być głośno po tym, jak wiolonczelistka Zoe Keating poprosiła Pandorę (skąd pochodzi 90% jej przychodów jeśli chodzi o muzykę w Internecie) o dostęp do danych mówiących o tym, jacy ludzie słuchają jej muzyki za pośrednictwem tego serwisu. Oczywiście jej odmówiono, co spotkało się z jej ostrą reakcją.

Na zdrowy rozsądek wydaje się, że ma ona rację, zastanawiając się, dlaczego z danych demograficznych w takiej Pandorze korzyści czerpią wszyscy oprócz artystów. Keating chciałaby móc na przykład móc poinformować ludzi, którzy słuchają jej muzyki w Pandorze, że niedługo wyda nowy album. Chciałaby dać im znać, że będzie ją można usłyszeć w okolicy. Chciałaby też wiedzieć, które jej utwory są „plusowane” a które „minusowane” przez użytkowników.

Problem ten nie dotyczy tylko Pandory. O ile mi wiadomo żaden z serwisów pozwalających na streaming muzyki nie udostępnia żadnych danych artystom. Tym właśnie od pozostałych usług dostępnych na rynku ma różnić się Daisy, serwis oparty na MOG a wydawany przez firmę Beats Audio, znaną chociażby z produkcji słuchawek.

Przy rejestracji w Daisy ma być jasno zaznaczone, że wyrażamy zgodę, na to, aby artyści, których słuchamy mieli dostęp do informacji o nas: skąd jesteśmy, jakiej innej muzyki słuchamy, itp, itd. Może być to czynnikiem, który skłoni wielu wykonawców, aby polecać słuchanie swojej muzyki właśnie za pośrednictwem Daisy. Nawet jeśli finansowo będą wychodzić na tym gorzej, to będą mieć dostęp do danych, które pomogą im lepiej planować trasy koncertowe i inne działania marketingowe.

Istnieje oczywiście ryzyko, że skoro dostęp do takich informacji mieć będą artyści, to mieć też będą wytwórnie, co może skończyć się lawiną spamu („kliknąłeś, że podoba Ci się utwór Sylwii Grzeszczak, w takim razie koniecznie musisz posłuchać najnowszego kawałka Ani Wyszkoni promującego jej nadchodzący album”), ale należy mieć nadzieję, że tak ogarnięci ludzie, jak Dr. Dre czy Trent Reznor piastujący wysokie pozycje w Beats Audio, będą trzymali nad wszystkim pieczę tak, aby był to serwis jak najlepszy dla użytkowników i wykonawców.

 

Reklamy
Daisy: serwis subskrypcyjny Beats Audio skontaktuje artystów ze słuchaczami

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s