Liczby nie kłamią – Tidal jednak nie zażarł?

Dwa tygodnie temu, tuż po szopce uroczystej inauguracji z najgłośniejszymi nazwiskami branży muzycznej Tidal szturmem wdarł się do dwudziestki najczęściej pobieranych aplikacji na iPhone w Stanach. Teraz wypadła poza 700. miejsce podczas gdy Spotify i Pandora jakoś sobie radzą w pierwszej piątce, skąd wykurzyli nawet Candy Crush Saga, co podobno jest sporym osiągnięciem. Co ciekawe Spotify osiągnęło najlepszy wynik od listopada 2014 roku tuż po tym, jak Tidal zaczął oskarżać szwedzki serwis o groszowe wypłaty dla artystów. Wygląda to więc tak, jakby takie przytyki nie tylko nie odstraszały użytkowników od Spotify, ale nawet ich do serwisu przyciągały (albo chociaż sprawiły, że o Spotify znowu zrobiło się głośno, co zachęciło niektórych, aby dać serwisowi szansę)

Autorzy serwisu BGR szukają odpowiedzi na pytanie, dlaczego start Tidala nie był taki, jak sobie to pewnie wymyślił Jay-Z z doradcami. Pierwszym powodem ich zdaniem mogło być to, że ludzie nie dali się nabrać na tę ceremonię podpisania aktu założycielskiego. Przekaz, jaki mógł pójść tamtego dnia był taki: powinno Ci być przykro, że Beyonce czy Nicki Minaj zarabiają za mało. Dzięki Tidal możesz to zmienić.

Użytkownicy najwidoczniej nie podzielają takiej opinii. Widać to z resztą także po ocenach aplikacji.

tidal

Przy okazji polecam ciekawy artykuł z The Verge, którego tezą jest to, że w całym zamieszaniu z Tidalem tak naprawdę może chodzić o to, by artyści związani zarówno z Tidal jak i z Live Nation (największa agencja koncertowa świata) mogli jeszcze lepiej promować swoje trasy koncertowe i sprzedawać na nie bilety. Jak wiadomo, branża koncertowa raczej nie przejmuje się problemem piractwa czy wojnami między serwisami streamingowymi. Wszystko co daje ludziom możliwość słuchania muzyki jest z punktu widzenia branży koncertowej jak najbardziej pozytywne. Kiedy więc Live Nation zdecydowałoby się wejść w większą współpracę z Tidalem, mógłby to być dla serwisu naprawdę mocny wspomagacz. Tylko czy tak gigantyczny gracz będzie chciał się jakoś uzależniać od marki, która dopiero raczkuje?

Źrodło: BGR

Advertisements
Liczby nie kłamią – Tidal jednak nie zażarł?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s