Baboom wystartował! Serwis proponuje Fair Trade Streaming

Kiedy w zeszłym roku Kim Dotcom odgrażał się, że wystartuje z serwisem, który pozwoli artystom sprzedawać muzykę z 90% zyskiem, raczej nikt nie brał go na poważnie. Czas pokazał, że słusznie. Kontrowersyjny właściciel postanowił odsunąć się od biznesu, argumentując to tym, że branża muzyczna go nienawidzi i stanowi tylko obciążenie dla projektu.

10 miesięcy później Baboom startuje ponownie. Tym razem nie chce już jednak konkurować z iTunes a ze Spotify. Serwis proponuje Fair Trade Streaming, który polegać ma na tym, że pieniądze, jakie użytkownicy płacą za wersję premium, trafiają nie do ogólnego worka, ale prosto do artystów, których słuchają.

Trzeba przyznać, że film promocyjny robi niezłe wrażnie. Wydaje się, że tak właśnie powinny działać serwisy streamingowe: artyści, którzy przyprowadzają użytkowników premium zarabiają więcej, dodatkowo mają dostęp do pogłębionych statystyk, które mogą pomóc im w planowaniu tras koncertowych, a jeśli ktoś za pośrednictwem serwisu kupi ich muzykę, zarabiają 90% kwoty (Apple płaci 70%).

Wszystko byłoby fajnie, gdyby nie to, że w Baboom nie ma czego słuchać. Trudno bowiem zachęcić kogokolwiek do korzystania z serwisu muzycznego, w którego bazie najpopularniejszym artystą jest DJ Vadim. Zdaję sobie sprawę, że to dopiero początek, ale dobre pierwsze wrażenie można zrobić tylko raz.

Zdecydowanie łatwiej byłoby się przebić z informacją o serwisie, gdyby w notkach prasowych pojawiały się rozpoznawalne ksywki. Baboom jednak świadomie nie chce podpisywać umów z dużymi wytwórniami. Jednym z głównych założeń serwisu jest bowiem dystrybucja muzyki bez pośredników, co ma przynosić wykonawcom większe zyski.

Czy Baboom ma szansę stać się takim Spotify dla artystów niezależnych? Byłoby fajnie. Model proponowany przez ten serwis wydaje się dużo zdrowszy od tego, w jakim działa szwedzki gigant. A gdyby artyści z pierwszej ligi w jakiś sposób dowiedzieli się, że ich mniej znani koledzy całkiem sensownie zarabiają, to może zaczęliby naciskać na swoje labele, aby Ci albo zaczęli negocjować ze Spotify (co już się dzieje) albo żeby pozwolili na udostępnianie swoich utworów w Baboom (nierealne).

Niestety, ale na tę chwilę nie widzę powodów, dla których Baboom miałoby się udać. To nie użytkownicy mają najpierw trafić do serwisu. Wcześniej muszą zrobić to artyści. A czym im będzie się chciało, skoro nie ma tam użytkowników? Musiałby się trafić jakiś wykonawca bez kontraktu ale z dużą ilością fanów (są tacy?). Następnie musiałby ściągnąć tych fanów do serwisu a oni zafascynowani ideą, rozprzestrzeniliby ją na cały świat. A to się pewnie nie wydarzy.

Advertisements
Baboom wystartował! Serwis proponuje Fair Trade Streaming

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s