[PANEL] Od winyla do flaca. Jak się słucha muzyki obecnie?

W dniach 18-19 kwietnia odbędzie się w Warszawie dziewiąta edycja konferencji „Muzyka a Biznes”. Ja będę miał przyjemność wziąć udział w panelu Od winyla do flaca. Jak się słucha muzyki obecnie? Dyskusję poprowadzi dr Piotr Turek a prelegentami będą: Philipp Eichholzer (Wyższy Dyrektor Muzyczny Viacom International Media Networks), Groh z U Know Me oraz ja.

Panel odbędzie się 18 kwietnia w warszawskim klubie Pardon, To Tu przy Placu Grzybowskim. Czas trwania 14:00-15:30. Wejście na konferencję jest bezpłatne. Zapraszam w imieniu organizatorów (i trochę też w swoim).

Więcej informacji znajdziecie na stronie Konferencji oraz na Facebooku.

[PANEL] Od winyla do flaca. Jak się słucha muzyki obecnie?

Jak słuchamy muzyki w dobie serwisów streamingowych?

Jak posiadanie ze sobą w każdej niemal chwili około 30 milionów utworów wpływa na to, jak słuchamy muzyki? Paul Lemere, dyrektor jednego z działów w Echonest – firmie, którą niedawno przejęło Spotify – przedstawił podczas konferencji SXSW dane pokazujące to jak, gdzie i czego słuchają użytkownicy największego serwisu streamingowego.

Niestety jak dotąd nie pojawił się zapis jego wykładu, więc zmuszony jestem bazować na tym, co znalazłem na jego temat w sieci.

Najpierw demografia:

Następna kwestia: kiedy słuchamy? Oto kilka slajdów dotyczących co prawda USA, ale sądzę, że w Polsce wygląda to bardzo podobnie. Na poniższych wykresach fajnie widać, kiedy Amerykanie słuchają playlist „dokawowych”, kiedy tych do ćwiczeń a kiedy imprezowych.

Bardzo dużo informacji o tym, jacy artyści są najpopularniejsi np. wśród 55-latków znajdziecie poniżej w slajdach z prezentacji. Z mojego – musicprogrammerskiego – punktu widzenia jednym z ciekawszych spostrzeżeń jest fakt, że nowymi gatunkami stały się konteksty, w których słuchamy muzyki.

Użytkownik nie musi się więcej zastanawiać nad tym, czy znajomi, którzy wpadają do niego wieczorem będą chcieli słuchać popu czy rapu. Włącza po prostu jakąś weekendowo-posiadówkową playlistę i ma problem z głowy.

Doświadczenie wyniesione z pracy w Open FM podpowiada mi, że dobre nazwanie playlisty/stacji to jakieś 80% sukcesu. Klucz kontekstowy w nazwie wydaje się być o wiele skuteczniejszy od gatunkowego . Stacja Największe przeboje pop nigdy nie będzie miała tak dobrej słuchalności jak stacja Do pracy nawet jeśli będą grały to samo.

Powyższy slajd zdaje się to potwierdzać. Należy też pamiętać, o tym, że nawet jeśli na Spotify trafia jakiś fan hip-hopu, to pewnie wcześniej czy później trafi na playlistę gatunkowo-kontekstową, np: Hip-Hop Party, Hip-Hop Chill czy Rap Workout.

Polecam przejrzeć sobie slajdy z prezentacji, bo choć jest tam może zbyt dużo danych dla fanów „muzyki z excela”, to można trafić na takie ciekawostki, jak ten wykres pokazujący liczbę słuchaczy utworu „Don’t want to miss a thing” Aerosmith

Wszystkie slajdy znajdziecie poniżej.

Źródło: Spotify Insights

Jak słuchamy muzyki w dobie serwisów streamingowych?

Mobile music – where are we now? Debata: wytwórnie vs. serwisy streamingowe

Polecam wam w wolnej chwili zapoznać się z debatą, która odbyła się 4 marca podczas Mobile World Congress i której zapis znajdziecie powyżej. W dyskusji udział wzięli: Lohan Presencer (Ministry of Sound), Chris Burton (Rdio) oraz Gerrit Schumann (Deezer).

Nie był to łatwy panel dla przedstawicieli serwisów streamingowych. Szef Ministry of Sound jasno wyrażał swoje niezadowolenie z modelu freemium, na co przedstawiciele Deezera i Rdio odpowiadali, że robią co mogą, żeby było lepiej, ale na to potrzeba czasu. Presencer często podnosił fakt, że serwisy powinny znaleźć jakieś inne, ciekawsze, sprytniejsze metody na zbieranie pieniędzy od użytkowników (m.in. prepaid czy „snacking” – kupowanie dostępu tylko do małej części katalogu, itp), co niestety nie zostało skomentowane przez stronę streamingową.

Nie chcę streszczać całej dyskusji, więc wypiszę tylko ciekawsze liczby, jakie podano w jej trakcie.

  • 70% tuchu zarówno w Deezerze jak i w Rdio pochodzi z urządzeń mobilnych
  • użytkownicy używają aplikacji desktopowych głównie w godzinach pracy, ewentualnie do tego, żeby stworzyć playlisty, których potem będą słuchać w telefonie
  • Deezer ma 6 milionów płatnych subskrybentów (Chris Burton z Rdio unikał odpowiedzi na pytanie o to, ile oni mają abonentów)
  • 40% kawałków odsłuchiwanych w Deezerze to nowości
  • wypromowanie artysty od zera do gwiazdy skali globalnej to koszt ok. 750000$
Mobile music – where are we now? Debata: wytwórnie vs. serwisy streamingowe

Spotify skończy jak MySpace?

Pamiętacie http://www.mp3.com? Wyobrażacie sobie jakiekolwiek rozmowy branżowe w 2004 roku, w których ktoś głośno zdecydowałby się mówić o tym, że rynek muzyczny poradzi sobie bez MySpace? Spotify może skończyć podobnie jak MySpace – w taki sposób kończy się wpis pt. Streaming Is the Future, Spotify Is Not. Let’s talk Solutions

The Trichordist jest blogiem, na którego łamach trudno znaleźć dobre słowo nt. Spotify. Autorzy krytykują wszystkie poczynania szwedzkiego serwisu i nie ma niemal tygodnia, aby nie wieścili końca obecnej formuły streamingu. Trudno im się zresztą dziwić, skoro Spotify rok rocznie notuje straty idące w setki milionów dolarów. Ktoś musi w końcu wygrać, albo Spotify albo matematyka. Autorzy obstają raczej przy tej drugiej opcji, ale jednocześnie proponują 5 zmian, które pozwolą streamingowi wrócić na właściwe tory.

Wprowadzenie minimalnej kwoty za odtworzenie

To, że twórcy serwisów chcą rozdawać swoją pracę za darmo, nie znaczy, że mają robić to kosztem artystów, którzy powinni dostawać takie same pieniądze bez znaczenia, czy ich utwory były odtwarzane przez subskrybentów czy też użytkowników darmowych.

Opóźnianie premier w streamingu

Ewentualnie stopniowanie premier w zależności od wykupionego abonamentu. Masz najdroższy pakiet – dostajesz płytę w dniu premiery. Płacisz mniej – musisz czekać. Takie rozwiązanie zdaniem autorów powinno zdecydowanie podnieść przychody zarówno serwisów jak i artystów.

Wykupowanie streamingu poszczególnych tytułów

Tak naprawdę nikomu nie potrzeba dostępu aż do 25 milionów utworów za jedną cenę. Może lepiej, gdyby była możliwość, jak to ma miejsce w przypadku VOD, aby wykupować streaming poszczególnych płyt, artystów, itp?

Pakiety

Łączy się to z dwoma poprzednimi punktami. Autorzy proponują rozwiązanie znane chociażby z kablówek. Chcesz mieć dostęp do nowego rapu? Zapłać za pakiet „nowy rap”. Chcesz mieć dostęp do całego katalogu – zapłać dużo więcej. Full opcja wszędzie kosztuje najwięcej – dlaczego nie w streamingu?

Wyzbycie się syndromu sztokholmskiego

Wszelkie próby zmian w biznesie streamingowym komentowane są w podobny sposób: jeśli nie pójdziemy użytkownikom na rękę, to zaczną piracić. Branża filmowa jakoś się tym nie przejmuje i nie udostępnia za darmo dostępu do większości filmów świata za darmo. Najbardziej dochodowy biznes w muzyce ostatnich lat – iTunes – nie był darmowy.

Źródło: The Trichordist

Spotify skończy jak MySpace?

Streaming w ciągu 3 lat przegoni sprzedaż fizyczną i cyfrową?

Taką tezę stawia Tim Ingham w artykule HOW LONG WILL STREAMING TAKE TO DOMINATE THE MUSIC BUSINESS? Według wyliczeń MBW, które oczywiście nie zakładają na przykład tego, że coś mogłoby zahamować wzrost przychodów ze streamingu, już za 3 lata. Może też być tak, że kiedy Apple w końcu zrobi coś z zakupionym nie tak dawno Beats, rynek nagle przyspieszy.

W każdym razie jednak, stety lub niestety, tak szybkie nadrabianie dystansu przez streaming możliwe jest głównie dzięki temu, że rynek muzyczny kurczy się. W ciągu ostatnich 8 lat w USA zmnieszył się o 43%! W tym samym czasie streaming wzrósł z 1,4% do 21%.

Według prognoz MBW w Wielkiej Brytanii streaming najprawdopodobniej będzie miał ponad 50% rynku w 2017 roku.

Co ciekawe, we Francji i Niemczech przejęcie rynku przez streaming może się dokonać nie wcześniej niż w 2022 (FR) i 2027 (GER) roku.

Źródło: Music Business Worldwide

Streaming w ciągu 3 lat przegoni sprzedaż fizyczną i cyfrową?

Aloe Blacc potrzebował dolara, dostał 4000 (za 168 milionów odtworzeń w Pandorze)

Kolejna część dyskusji pt. ile muzycy zarabiają na serwisach streamingowych. Aloe Blacc, współautor hitu „I Need a Dollar” przyznał, że, będąc także współautorem megahitu „Wake Me Up” Aviciiego (największa liczba streamów w historii Spotify), dostał z Pandory (168 milionów odtworzeń) czek na 4000 dolarów. Szału nie ma.

Źródło: Digital Music News

Aloe Blacc potrzebował dolara, dostał 4000 (za 168 milionów odtworzeń w Pandorze)

Grooveshark będzie teraz radiem społecznościowym?

Grooveshark to budzący najwięcej kontrowersji serwis streamingowy, chociaż na dobrą sprawę żadnym kontrowersji budzić nie powinien. Decyzją sądu uznano bowiem, że serwis łamał prawa autorskie i w marcu 2015 raczej wbity zostanie gwóźdź do trumny. Na wtedy bowiem zaplanowano proces a jego termin był na tyle odwlekany tylko po to, by można było dokładnie policzyć straty, jakie poniosły wytwórnie na działalności „rekina”.

Właściciele Groovesharka nie składają jednak broni. W przyszłym miesiącu chcą bowiem zaprezentować aplikację mobilną, która łączyć ma w sobie elementy radia i czatu. Wg CEO Groovesharka Sama Tarantino, nowy produkt ma „zmienić grę”. Wiem, że to niedobrze mieć uprzedzenia, ale co ja na to poradzę, że kiedy dowiedziałem się o tej premierze, to moją pierwszą myślą było: ciekawe, jak tym razem będą kombinować, żeby balansować na granicy prawa (albo nawet poza nią).

Niemniej jednak jako wielki fan radia kibicuję wszelkim inicjatywom związanych z nadawaniem. Z jednej strony radio jest medium intymnym, którego często słucha się samemu i rozmawianie z innymi słuchającymi tej samej stacji może po prostu nie mieć sensu (oooo, ale piękny utwór! tak, masz rację! a mi się nie podoba! zieeew, ale nuuudy…). Z drugiej jednak strony jeśli są ludzie, którzy chcą w ten sposób „współsłuchać” to może być to dla nich fajnym narzędziem. Odświeżony TuneIn pozwala na postowanie w trakcie słuchania każdej ze stacji, ale nie jest to raczej popularna funkcja tej aplikacji. Czy więc jest sens opierać o coś takiego nowego Groovesharka?

Źródło: Digital Music News

Grooveshark będzie teraz radiem społecznościowym?